Mia PDF Drukuj
Radę spytano o to, czy można nadać córce obywateli polskich imię Mia, według korespondenta – imię hebrajskie, znaczące w jidysz ‘ta, która wychowuje’. Pytający dodał, że do tradycji rodzinnej jego żony należy nadawanie hebrajskich imion, które podkreślają związki rodziny z kulturą hebrajską. Odpowiedzi udzieliła sekretarz Rady:

[…] Mia to szwedzkie i duńskie zdrobnienie imienia Maria. W dostępnych mi źródłach nie znalazłam informacji o hebrajskim pochodzeniu tego imienia.

Imię Mia, choć wyraźnie wskazuje na płeć dziecka, nie jest obraźliwe ani równoznaczne z nazwą geograficzną czy pospolitą, to jest trudne do zaakceptowania jako imię należące do języka polskiego, ponieważ ma kłopotliwą wymowę. Zawiera bowiem połączenie miękkiego m (mi) oraz a, które w polszczyźnie wymawia się jako dwa dźwięki – tak jak np. w słowach chemia, anemia. W języku angielskim zaś, w którym jest ono często spotykane, wymawia się je jako mi-j-a – a więc niezgodnie z polską fonetyką. Pańska córka mogłaby więc w przyszłości być narażona na kłopoty – jeśli będzie chciała wymawiać swe imię zgodnie z zasadami języka angielskiego (co nie byłoby wskazane, bo przecież na gruncie polszczyzny imiona są wymawiane po polsku, nie po angielsku; Dawid w naszym języku jest „Dawidem”, a nie „Dejwidem”, Maria jest „Marią”, a nie „Mariją”), może się spotkać z jego błędnym, lecz zgodnym z wymową, zapisem Mija. Jeśli zaś – co byłoby najbardziej właściwe – jej imię byłoby wymawiane zgodnie z polskimi normami, czyli dwugłoskowo (mi-a), może stać się obiektem żartów, ze względu na podobieństwo tej dziwnej formy do dźwięków wydawanych przez koty – Miamiau).

Rada Języka Polskiego – jako instytucja opiniodawczo-doradcza w zakresie używania języka polskiego – nie wydaje zezwoleń na używanie jakichkolwiek form językowych, zakazów czy nakazów. Naszym zadaniem jest jedynie wyrażanie opinii m.in. o nietypowych imionach. Imię Mia niewątpliwie takie jest. Może ono przysporzyć kłopotów swej nosicielce, jednak – jeśli są Państwo przekonani, że nosząc to imię, córka silniej wpisze się w tradycję rodzinną, to uważam, że nie ma powodu, by urząd stanu cywilnego odmówił jego rejestracji.

2003 r.